Moje pasje

W moim życiu prywatnym od dawna mam dwie pasje. Pierwsza, codzienna, to gra w tenisa, a drugą, wakacyjną, jest nurkowanie.

Zainteresowanie nurkowaniem swój początek bierze w czasach studenckich, gdy w gronie kolegów z Akademii Medycznej założyliśmy akademicki klub nurkowy „Jantar”, mający swoją siedzibę w „Almaturze”. W pierwszym roku działalności przeprowadziliśmy nabór wśród studentów lubelskich uczelni oraz profesjonalne przeszkolenie zakończone egzaminem uprawniającym do nurkowania. Nasz klub prężnie się rozwijał. W kolejnych latach zorganizowaliśmy wyprawy nurkowe do: Bułgarii, Grecji, Turcji i, w ostatnie moje studenckie wakacje, do Ameryki Środkowej (Kuba, Meksyk).
Pasja do nurkowania przetrwała okres studiów. Obecnie jestem instruktorem EFR oraz posiadam certyfikat Dive Rescue PADI i przy okazji wyjazdów wakacyjnych, nurkuję wraz z rodziną: żoną, córką, siostrą i jej synami. Na poziomie amatorskim interesuję się również fotografią podwodną i kręceniem podwodnych filmów przyrodniczych.

Ponieważ uważam, że ruch potrzebny jest systematycznie i stale, szukałem dyscypliny sportu, którą mógłbym uprawiać codziennie i niezależnie od wieku i pory roku. Tak, nieprzypadkowo, odkryłem swoje zamiłowanie do tenisa. Początkowo intensywnie uczyłem się techniki gry, a obecnie gram dla przyjemności, o ile czas pozwala, nawet kilka razy w tygodniu. W tenisie odniosłem też niemałe sukcesy. Jestem czterokrotnym Mistrzem Polski Dziennikarzy w debla, trzykrotnym Mistrzem Lublina w debla oraz wygrałem kilkadziesiąt turniejów amatorskich. Uważam, że tenis jest dyscypliną, która bardzo kształtuje charakter.

Podobnie jak tenis, zmysł przewidywania rozwijają szachy. Obecnie grywam od czasu do czasu, a największe sukcesy odnosiłem w tej dziedzinie w szkole podstawowej i liceum. Byłem wtedy w ścisłej czołówce krajowej.